
09. Co Noc (Następny Eksperyment Mixtape - 2010)
Ref:
Gdy kolejne wersy piszę nocą,
Jestem po to by prawdę przynieść Ci,
Piszę nocami - zawsze będę mówił o tym co sami widzicie.
Nie jestem typem show-mena, wolę kartkę i zeszyt,
nie lubię błysku fleszy, wolę spokój to mnie cieszy,
nie chcę rzeszy fanów, skandujących mój pseudonim,
jestem jak anonim, mój oponent już po nim,
Apogeum to synonim moich prawd i zasad,
rymy pierwsza klasa nigdy cios poniżej pasa,
ciągle masa pomysłów bombarduje mnie co noc,
kiedy siedzę i piszę moje słowa mają moc,
co noc przez sen mówią do mnie głosy,
co noc przez sen słyszę miasta odgłosy,
co noc budzę się i czasami mam tego dosyć,
co noc na głowie siwieją następne włosy,
ustalam następne losy, następnych gniewnych,
następne ciosy spadają na tych niepewnych,
moich krewnych, przyjaciół, znajomych i wrogów,
tych pewnych siebie uważających się za bogów.
Ref:
Gdy kolejne wersy piszę nocą,
Jestem po to by prawdę przynieść Ci,
Piszę nocami - zawsze będę mówił o tym co sami widzicie.
Co noc przeżywam znowu ten sam scenariusz,
kiedy piszę czuję się jak dusz sanitariusz,
jestem rapowy wolontariusz nie chcę za to nic,
są we mnie trzy osoby - narrator, słuchacz i widz,
to nic że czasem wątpię w swoją pracę,
to nic że czasem za dużo za to płacę,
to nic że czasem budzę się z moralnym kacem,
to nic że czasem wiarę w to wszystko tracę,
to jest dla mnie blisko na wyciągniecie dłoni,
co noc piszę o tym że wiara nas ochroni,
toczę codziennie walkę rymy w charakterze broni,
kiedy inni trwają w bezczynności jak oni,
zero litości dla tego co stroni od bycia bratem,
co noc staję się zbawicielem nie katem,
padam na matę ale muszę przetrwać kryzys,
co noc przeżywam to samo tak jak Syzyf.
Ref:
Gdy kolejne wersy piszę nocą,
Jestem po to by prawdę przynieść Ci,
Piszę nocami - zawsze będę mówił o tym co sami widzicie.
Co noc w snach słyszę kiedy Bóg do mnie szepta,
co noc piję poprzedniego dnia gorzki nektar,
co noc w moich snach grany jest ten sam spektakl,
to sztuka przetrwania, teraz wsłuchaj się jak depta,
jak insekta, Ja deptam paranoje,
w moich konceptach ale czasami się boję,
Ja kroję fakty, składam Wam z nich relacje,
nagrywam kompakty to daje mi satysfakcję,
to reaktywację zdarzeń, wiru wydarzeń,
to konfrontacje losu i moich marzeń,
co noc dostaje nowych psychicznych obrażeń,
lirycznych przeobrażeń, ulicznych wrażeń,
to się okażę co pokaże nam ten świat,
co noc kiedy piszę to jakby przybywa mi lat,
bo bit to mój brat który kradł mi wspomnienia,
szach mat od lat kroczę drogą przeznaczenia.
Ref:
Gdy kolejne wersy piszę nocą,
Jestem po to by prawdę przynieść Ci,
Piszę nocami - zawsze będę mówił o tym co sami widzicie.



